Na telefonie są moje dłonie albo to ja jestem w telefonie. Przesuwają się ikony, użytkownik jest zadowolony. Bujne trawy teraz widzę, ludzik fajnie się przesuwa ładna jego jest stylówa, lecz niestety łeb mu ścieli, na tym poziomie parol na niego zagięli. Lekko jestem już znudzona, ta gra mnie już nie przekona. Klikam inną wnet ikonę tu są różne przebieranki i trochę budowlanki. Monotonia się już wdziera, na szczęście wyszukiwarka się dzielnie do pracy zbiera. Znalazłem tę piosenkę, ja ją nucę na dwie ręce. Modę i trendy poznaje i niczego nie udaje. Koleżanka do mnie piszę ja jej zaraz odpiszę. Czas płynie a jestem w wirtualnej krainie. W tym świecie jak dorosła się realizuje i mimo siedmiu lat dokazuje. Nagle mnie głos denerwuje natrętny mocny, że aż świdruje. Chodź dziecko, oddaj telefon czas na śniadanie – zdecydowałam nie odpowiem na to wyzwanie!
O telefonie
+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy
Dodaj własny