W bibliotece na uniwersytecie dziewczyna I chłopak książki wertują i wciąż się sobie ukradkiem przypatrują. Zaczynają się rumieńce i drżą Jej ręce – jaki on ładny, włosy mu falują, a oczy niebieskie się we mnie intensywnie wpatrują. No i taki jest zgrabniutki I tyłek ma malutki. I taki jest słodziutki. Co zrobi dalej, czy wstanie, czy podejdzie, czy zaklęć użyje, a może się rozmyje I zmyje. Dziewczę z blond lokami i wydatnymi ustami, w niepewności pozostawione i uwagi złaknione, czeka i myśli.
Chłopak nie w ciemię bity szybkim krokiem idzie do kobity. Zatrzymuje się przed jej ławką, taksując nieśmiało jej nogi, usta I ręce, pyta się blondynki, gdzie znajdzie wszystkie dzieła …….ona wstaje, wskazuje, uśmiech swój pokazuje chociaż się strasznie stresuje, ale się nie załamuje, więź barkowa się między nimi nawiązuje. Fajnie gadają w siebie wpatrzeni, rozanieleni, zaraz będzie kawa i na dobre zacznie się zabawa. Potem będą rozkosze ciała i serc rozpocznie się składanie i wspólne przebywanie w uczucie zmieni się nie spodziewanie. Nutka cierpienia. Dużo emocji niech ich prowadzi do szczęśliwości.
Ja ich poznanie zaobserwowałem, kiedy się na kwadrans od książek oderwałem. Warto czasem oderwać oczy, aby zobaczyć jak życie innych się potoczy
+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy
Dodaj własny