Proszę o zmiłowanie, idę dzisiaj na spotkanie, nie wiem co się na nim stanie. Jak wzbudzić zainteresowanie. Straszne jest innych zanudzanie. Wspinam się dzisiaj na wyżyny, ale ona jest z innej gliny.
Wciąż żartuje, bajeruje, cała sala mi kibicuje. Coś mi się w głowie kreuje, że ona mnie obejmuje, ale ona tylko na menu, które zabrałem, filuje.
O rany czy ja się w ogóle dobrze prezentuje. Loka ręką rozczesuje. Na sushi niestety jest skupiona, a nie na mnie napalona.
Konwersacja trawa ożywiona. Niech ktoś ją do mnie przekona, przecież ładny jestem a moja głowa taka rozżarzona.
Ona budzi we mnie konsternację, bo o swoim chłopaku mi opowiada- teraz mi się wszystko zgadza. Mam o nim multum informacji czuję się tak, jak by on też dokonał stolika rezerwacji.
Anię do kolejki odprowadzam i nic nie wiem o kontynuacji. Czemu ona ma takie oczy zielone I spojrzenie nieodgadnione? Doprowadza mnie do fiksacji. Jak ona pięknie wygląda w tej czerwonej kreacji.
Drzwi od kolejki się zamykają, ja marzę już o kolejnym spotkaniu. Informacje o Damianie nowe dostanę – dowiem się, że nie powiedział tamtego, nie zrobił tego i jak ciężko jest bez niego, może kiedyś odwróci do mnie głowę i na nowe uczucie jej serce będzie gotowe.
+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy
Dodaj własny