Pot go zalewa, bo jego dziewczyna Ewa chciała, aby zrobił jej zdjęcie. Uspokoił walące serce. Skupił się w sobie, żyły mu nabrzmiały. Nieśmiało pyta jedno czy kilka. Panuje cisza, Ewa odpowiada- zrobisz mi kilka, bylebym na zdjęciach ładnie cała wyglądała.
Skoncentrowany – Ewę przybliża. Jaka ona piękna i widoczna! Z dumą ukochanej zdjęcie pokazuje i Ewę czaruje. Głęboki oddech wziął i zamarł czoło Jej zmarszczone. Płacze dziewczyna, a on nieśmiało wyjaśnień się dopomina. Odpowiada purpurowa cała- wielkości słonia jestem bez mała. Chodnik jest wszędzie, a morza na zdjęciu brakuje. A potem co najgorsze wydaje się naburmuszona. Ona cudowna jego przyszła żona taka niezadowolona.
Spuścił głowę, jego serce na takie upokorzenia nie było gotowe. Powtórzył próbę, jego zdaniem efekt niebywały. Po Ewie nie widać radości chyba się tym razem złości. Coś mówi, że się w ogóle nie stara i z niego fujara.
Kiedy już porzucił wszelką nadzieję, ona się nawet śmieje i nie boleje nad kolejnym ujęciem. Napięcie prysło, z ulgą oddycha. Zdjęcie wysłane i przez grono znajomych emablowane. Ona szepcze, zrobimy nowe przy tym widoczku, Ty szeptem odpowiadasz nie kotku.
+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy
Dodaj własny