Specyficzne związki  

2 min

Ballada o związkach. Ona jest, ze Śląska on jest, z Warszawy razem robili fajne erotyczne zabawy. Dużo podróżowali, ona jego fantazje spełniać lubiła, więc się zgodziła, że na jego skinienie a może westchnienie biustem szyby w jego miniautku będzie myła. Błyszczące oczy całowała rozpalona cała. W łóżku były przebieranki nie spotkał lepszej kochanki. Raz pielęgniarką w białej bieliźnie była kolejny raz się w różową kokotę zmieniła. Obiadki mu gotowała i o diecie pamiętała. Dogadzała, mu głaskała i codziennie po północy przez dwie godziny z nim sex uprawiała.

Różnica wieku była okazała ona niespełna 30 lat miała, a u niego 45 rocznica urodzin się zbliżała. On prezenty Jej kupował, wszystko umiał załatwić i w towarzystwie znajomych brylował, rodzina dziewczyny go jednak denerwowała, bo ciągle o terminie ślubu wspominała. Dziewczyna też coraz dziwniej się zachowywała, bo o go o opiekę nad dzieckiem spytała, mimo że się dziecka wcale nie spodziewała. Ty będziesz, zawsze w nocy pierwszy wstawał powiedziała i tym biedaka bardzo zestresowała. On w finansach pracował, od rana do wieczora i zarabiał dużo i te Jej życzenie dotyczące przyszłej nieistniejącej dzieciny tak go dręczyły, że aż fascynację dziewczyną w nim całkiem zabiły. Na skutek potężnych rozbieżności nie było już dalszej zażyłości. Tak to bywa, że mimo wieku nadmiernie dojrzała dobierze się z Piotrusiem Panem na rozkosze ciała.

Przeczytaj także

+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy

Dodaj własny