Od rana już pracuje i się nie przejmuje tylko nieprzytomnie i na telko oczekuje. Będziemy rozmawiać ważne sprawy przedstawiać więc już się angażuje i linka poszukuje. Link nam nie działa i rozpacz skręca ciała.
Udało się połączyć ranek już udany słyszę na swój temat same peany. Wiesiu Ty obwiesiu prezentację zrozumiałem i kompletnie ze szczęścia oszalałem. Nowa strategia, jeśli ją wdrożymy to może przyspieszymy i koszty zmniejszymy. Już widzę rosnące obroty i skończą się kłopoty i będą nam już zbędne niektóre smętne koty.
Od natchnienia jednak daleko do wdrożenia. Tak się zdaje, ale tym razem się udaje. Czuje się spełniony i pierwszy raz w życiu doceniony. Wszyscy mi dziękują e-mailami obsypują a kobiety mnie mocno adorują i poprzez komunikator całują. To jest ten moment, na który tyle lat czekałem? Naprawdę promieniałem! Naprawdę promieniałem! W pracę się bez reszty zaangażowałem i negocjowałem i prezentowałem a nocami tabelki zdrowo obrabiałem a dziewczynę moją kompletnie ignorowałem aż się rozstałem. Coraz gorzej widziałem, ale się nie poddawałem. O wysokie loty długo zabiegałem Nagle oniemiałem, bo produkt mi zabrali i innej osobie tak po prostu dali. Oni w bieli cali się mną się tylko zabawiali nawet się nie bardzo usprawiedliwiali. On jest lepszy on to wprowadzi ludziom dogodzi i nic mu nie przeszkodzi. Mimo to dalej po ramionach mnie klepali i słodko wyjaśniali dalej Cię lubimy i na kolejne pomysły bardzo liczymy. Będziesz Wiesiu dalej z nami z korporacyjnymi żarłaczami.
Tekst się kończy nieubłaganie już czas na podsumowanie Wiesiu nie poświęcaj wszystkiego dla kogoś innego. Nie ujawniaj tego co masz w sobie innowacyjnego a najlepiej sam coś stwórz wartościowego bez udziału szefa zazdrosnego. Zdaj się na siebie samego i zamień się w człowieka spełnionego.
+ Jeszcze nie ma tutaj komentarzy
Dodaj własny